Produkty regionalne
Polish English French German

grzaniecozdobnik Grzaniec Marcina z Urzędowa to regionalny napój alkoholowy (15-20%) posiadający tradycyjny skład, barwy ciemno czerwonej, charakteryzujący się aromatycznym korzennym zapachem o winnym słodkim smaku. Główne składniki "grzańca" to wino, owoce suszone, miód, przyprawy i rum.

Grzaniec Marcina z Urzędowa pochodzi z XVI w. Marcin z Urzędowa był zielarzem, w 1595 roku wydał "Herbarz Polski" najwybitniejszy ze średniowiecznych herbarzy - uważany za pierwszy podręcznik farmakognozji. Marcin z Urzędowa polecał okolicznym chłopom przyjeżdżającym na targi do Urzędowa grzany napój z wina domowego z owocami suszonymi, z miodem, wzmacniany okowitą nazwany "grzańcem" - zapobiegający przeziębieniom, zwłaszcza w okresie jesienno zimowym w czasie dokuczliwych chłodów.

Grzany napój przygotowywano z domowego wina, do którego dodawano owoce z przydomowych ogrodów: porzeczki czarne, czerwone, maliny, winorośl i aronie. Owoce suszone użyte do "grzańca" to: śliwki, jabłka, gruszki, a z owoców dziko rosnących tarka i głóg, które są zalewane rumem. Jedynie przyprawy i dodatki tj. cynamon, wanilia, goździki, imbir, gałka muszkatołowa i rum były kupowane. Dodawano również miód z własnych pasiek, a całość wzmacniano okowitą otrzymywaną w procesie destylacji win i innych nalewek. Napój był podawany w naczyniach flaszowatych, amforach i beczułkach wykonywanych z gliny przez miejscowych urzędowskich garncarzy. Garnce wykonane z gliny jako naturalnego surowca utrzymywały ciepło grzanego produktu przez dłuższy czas. Również jako napój gotowy do spożycia był przechowywany w naczyniach z gliny - w pękatych garncach z wąską szyjką i zatyczką. Na podstawie przekazów starszych mieszkańców Urzędowa i okolic odtworzono przepis na "grzaniec", a napój nazwano "Grzańcem Marcina", wykorzystując fakt, że polski farmaceuta, lekarz i zielarz, pochodził właśnie z Urzędowa.

ozdobnik2

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem